blog
CHCESZ ŻYĆ LEPIEJ
Chcesz żyć lepiej? – żyj spokojniej. Marka osobista w innym wymiarze.

Słyszę od właścicielek firm w procesie budowania marki osobistej o stresie, emocjach, przeciążeniu, braku równowagi w życiu.

I chociaż na zewnątrz nauczyłyśmy się twardo stąpać, brać się w garść i mówić o swoich sukcesach, to zatraciłyśmy instynkt samozachowawczy i przestałyśmy siebie słuchać.

Jeszcze kilkanaście lat temu było prościej, wszystko można było zrzucić na karb kobiecej emocjonalności. Pamiętam, kiedy przyjaciółka tłumaczyła słabszy dzień niskim ciśnieniem lub PMS (Premenstrual Syndrome).

Pomyślicie, zwariowałam! Jak od marki osobistej przejść do biologi?

Powiem z osobistego doświadczenia i obserwacji kobiet, z którymi pracuję. Dzisiaj nie ma już usprawiedliwienia dla braku elastyczności myślenia, problemu z koncentracją i kontrolą emocji, wahaniami nastroju, odczuwaniem stresu, lęku, nieufności do ludzi, bezsennością, napadami łaknienia. Możemy zrzucać odpowiedzialność na innych, tylko czy to coś zmieni?

Każda kobieta może sobie pomóc, niezależnie od wieku, problemu, skali trudności, kluczem jest samopoznanie. Tu nie ma znaczenia, czy jesteś przedsiębiorcą, mamą wychowującą dzieci, czy etatowym pracownikiem.

Marka osobista i cały nurt personal brandingu został podporządkowany działaniom zewnętrznym i kreowaniu osobistego wizerunku. Czy jest zatem miejsce na wymiar marki osobistej sięgającej głębiej poza metamorfozę stylu, wyglądu, mowy ciała? Wierzę, że dzisiaj w całym pędzie do sukcesu i rozpoznawalności odkrywa się nowa przestrzeń do osobistego rozwoju  rozumianego holistycznie. Celem tak pojętego rozwoju jest osobiste szczęście, ale też rozumienie tego szczęścia przez nasze dzieci i przyszłe pokolenia. Rozwijam własne podejście do budowania marki osobistej przedsiębiorcy. Jest to podróż w głąb siebie i zrozumienie własnej tożsamości a dopiero w kolejnych krokach świadomy rozwój i zmiana biznesu. Myślę, że byłoby cudownie, gdyby każdy właściciel firmy od czasu do czasu poddał rewizji własne przekonania, zadając sobie pytania: ” W co ja tak naprawdę wierzę? Skąd się wzięły moje przekonania? Być może niektóre z twoich idei, teorii, opinii, wierzeń, z których jesteś dumna, nie ma najmniejszego sensu. Być może zaakceptowałaś bezkrytycznie jakieś prawdy, bez zadania sobie trudu rozstrzygnięcia, czy to jest dla ciebie dobre, dla twoich bliskich, czy nie. To absurd, kiedy widzę jak wiele akceptujemy jako przedsiębiorcy z masowych i często przypadkowych przekonań, idei.

W ostatnim wpisie (przeczytajcie TUTAJ) zapowiedziałam bliższe przedstawienie metody czterech kręgów.  Więcej informacji znajdziesz w książce „Uwolnij moc kobiecego mózgu” autora Daniela G. Amena oraz w ostatnim magazynie Harward Business Review, lipiec-sierpień 2017, wywiad z antropologiem fizycznym Helen Fisher, „Jeśli zrozumiesz jak działa mózg możesz dotrzeć do każdego”.

Metoda czterech kręgów pozwala na dogłębne zrozumienie swojego stanu, w ramach którego ocenia się zdrowie fizyczne, psychiczne, społeczne i duchowe. Zrozumienie prowadzi do podjęcia zdecydowanego działania w celu osiągnięcia jak najlepszej kondycji.

Nasz umysł można porównać do spadochronu, jeśli go „otworzysz” przeżyjesz, jeśli nie – „zginiesz”. To prosta metafora, ale bez otwartości na nowe, pogrążamy się w swoich schematach myślenia i działania. I to jest właśnie mentalna i duchowa śmierć. Musimy otworzyć umysł na nowe prawdy, pragnąc nowej wiedzy, pozwalającej wznieść się ponad bieżące, ściągające w dół problemy.

BIOLOGIA

Zaczniemy od pierwszego kręgu, biologii. Obejmuje aspekt zdrowia organizmu oraz jego funkcjonowanie.

Co musisz wziąć pod lupę?

  • zdrowie mózgu, ogólne zdrowie fizyczne, hormony,
  • fizyczna aktywność, sen, nawodnienie, stężenie glukozy we krwi,
  • suplementacja, odżywianie, genetyczne uwarunkowania – historia rodziny,
  • urazy fizyczne, alergie, używki, infekcje, choroby, przyjmowane leki

Oczywiście, jeśli chcesz naprawdę zająć się poprawą funkcjonowania organizmu i mózgu, nie unikaj badań, rozmów z lekarzem internistą, dietetykiem, czy trenerem mentalnym. Pod wpływem tej metody wykonałam drobiazgowe badania i wróciłam do sportu, codziennego trenowania umysłu poprzez kontemplacje – modlitwę głębi. Spojrzałam na swoje lęki i widzę, jak umysł płatał mi figle. Zmiana polega na tym, że częściej rozpoznaję podszepty mojej wyobraźni, emocjonalne reakcje, mogę trafniej przewidzieć lub zrozumieć gorsze samopoczucie, czy spadek kreatywności i to co najbardziej mnie cieszy, potrafię zatrzymać wewnętrzny dialog (wewnętrzne negatywne lub pozytywne nakręcanie się)

Korzyści jest znacznie więcej z świadomego poznania jak funkcjonuje mój organizm. Zwłaszcza my kobiety, musimy spojrzeć rzetelnie na swoją naturę i zachowania. Zaakceptujemy swoją emocjonalność, wrażliwość, empatię w biznesie, intuicyjne myślenie, działanie jeśli zrozumiemy swój organizm i zaczniemy panować nad umysłem. Sięgnijcie po polecaną książkę, a kolejny wpis o wpływie zdrowia psychicznego na nasze funkcjonowanie. Pewnie słyszeliście, że każdy jest w pewnym sensie wariatem.

Zostaw komentarz