Blog Master Personal Branding
by Ewa Czertak

W momencie, gdy zaczynamy na szeroką skalę komunikować naszą markę, używając do tego kanałów mediów społecznościowych, zaczyna pojawiać się pytanie: czy to jeszcze jest komunikacja marki czy nachalna autokreacja? Czy przypadkiem nie zaczynamy ocierać się o narcyzm?

Mówiąc o kumunikacji często zdarza mi się cytować księdza Tischnera, który wyróżnił trzy rodzaje prawdy: prawdę, półprawdę i gówno prawdę. W przypadku budowania i komunikowania marki liczy się tylko ta pierwsza: po prostu prawda.

Z wizerunkiem i marką jest tak, że posiadamy je, czy tego chcemy, czy nie chcemy. Decydując się na świadome budowanie wizerunki i komunikowanie go światu, bierzemy pełną odpowiedzialność za to, jak jesteśmy postrzegani przez otoczenie. Oczywiście w naszym interesie leży, by to postrzeganie było dla nas korzystne. Podobnie ja my innych, tak inni nas odbierają na poziomie emocji. Dlatego w budowaniu marki chodzi głównie o to, by wzbudzać emocje i skojarzenia pozytywne. Czy budowanie marki jest konieczne? Myślę, że tak skoro ona i tak buduje się sama, lepiej zatem mieć świadomy wpływ na to, jaki będzie miała kształt.

 

Komunikacja marki jeszcze nigdy nie była tak łatwa. Media społecznościowe są darmowym kanałem dystrybucji naszych treści, wartości i wizerunku. Z przekazem możemy dotrzeć wszędzie, gdzie jest internet. Często rodzi to jednak wątpliwości: jak to robić, żeby nie spamować, żeby nie zostać posądzonym o narcyzm i przede wszystkim – żeby odbiorca miał pewność, że to jesteśmy naprawdę my, a nie jakaś autokreacja.

 

Czasy oddzielenia życia prywatnego i publicznego już dawno minęły. Oczywiście nadal otwartą kwestią pozostaje to, jak bardzo wpuścimy publiczność do sfery prywatnej. Niezależnie od tego, gdzie postawimy tę granicę, wszystko inne powinno stanowić spójną całość.

Prawda jest atrakcyjniejsza od półprawdy. A z pewnością łatwiejsza do komunikowania, ponieważ nie grozi nam wpadka w postaci braku spójności oraz zdemaskowania. To oczywiste, że nie wszystkie rzeczy dotyczące naszego życia wrzucamy do internetu, dlatego ta wybiórczość już nosi znamiona autokreacji – dokonujemy selekcji publikowanych treści na podstawie pewnych kryteriów: atrakcyjności dla odbiorcy czy światła, w jakim nas przedstawia dana sytuacja. I oczywiście wybieramy te informacje, które są dla nas korzystne. Ameryki nie odkrywam – nasza komunikacja ma nas przedstawiać jako „superbohaterów”.

We wszystkim jednak warto zachować umiar. Z pewnością zostaniemy posądzeni o narcyzm, gdy będziemy kompulsywnie wrzucać selfie na Instagrama, albo zaspamujemy Facebooka naszych znajomych swoimi „osiągnięciami”. Takie działania też nie będą służyły naszej marce, ponieważ zamiast wzbudzać zainteresowanie zostaniemy… zablokowani, bo użytkownicy będą mieli nas po prostu dosyć.

Komunikację marki najlepiej zacząć od wyznaczenia sobie celu i obrania odpowiedniego kanału dystrybucji informacji. Sukces nie przyjdzie z dnia na dzień. Warto dać sobie czas i konsekwentnie realizować swoją wizję. Wykazać się cierpliwością, nie zniechęcać tym, że już po pierwszym komunikacie internet nie padnie przed nami na kolana. Efekty przyjdą.

 

Podziel się:Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on Pinterest

Autor

Olga Długołęcka
Dziennikarka, specjalistka ds. komunikacji i social media. W przeszłości związana z radiem (Radio Sfera), telewizją (tvn24, FAKTY) i portalem Personal Branding Polska. Project manager wielu konferencji biznesowych.
Ciekawość to pierwszy stopień do… wiedzy. Miłośniczka podróży i zwierząt. Przeciwniczka hejtu. Amatorsko trenuje crossfit. 

CZYTAJ TAKŻE


04.10.2017

Marka z przepisu lekarza....

czytaj więcej
13.09.2017

Marka osobista dla egoist...

czytaj więcej
06.09.2017

Zawsze-czasem-nigdy w soc...

czytaj więcej
29.08.2017

Autokreacja oparta na pra...

czytaj więcej
16.08.2017

Chcesz żyć lepiej? - żyj ...

czytaj więcej
01.08.2017

Krab Pustelnik - co trzym...

czytaj więcej

Kim jestem

Mam na imię Ewa, mam 46 lat, jestem od 15 lat przedsiębiorcą i praktykiem budowania marki osobistej, mentorem i trenerem biznesu. Dokładnie czuję wagę wielkich zmian w technologii, dostępie do informacji, sprzedaży i marketingu, jakie dokonują się na moich oczach w ostatnich latach. Internet i social media zmieniają nasze życie i losy naszych firm ustalając nowe zasady w marketingu i sprzedaży. Do dzisiaj uczestniczyłam w tworzeniu osobistych marek ponad 200 właścicielek firm z terenu całej Polski. Rozwiązuję problemy przedsiębiorców, ponieważ daję dostęp do wiedzy, narzędzi, ekspertów. Piszę z perspektywy praktyka personal brandingu i jako przykład działającej marki osobistej właściciela firmy. Każdy może stać się katalizatorem dobrych i twórczych zmian we własnej firmie. Piszę o tym, jak budować markę osobistą prawdziwą, wartościową, silną. Blog jest dla tych, którzy planują swoją przyszłość i nie żyją z dnia na dzień. Zachęcam do myślenia w wielkim stylu i brania odpowiedzialności za swoje życie, sukces zawodowy, finansowy. Poruszam różne tematy: budowanie tożsamości marki, integrowanie marki osobistej z marką firmy, marka online, zwiększenie sprzedaży, etykieta biznesowa, wizerunek marki, reputacja marki, marketing osobisty, PR. Piszę o tym wszystkim, co - w moim przekonaniu - prowadzi do wzmocnienia renomy nazwiska w świecie biznesu. czytaj więcej

Tagi

autentyczna marka budowanie marki dekalog marki ewa czertak hobby magia życia mama z klasą marka osobista marka w sieci Marka z klasą marzenie osobista marka personal branding reputacja reputacja marki storytelling styl sztuka życia wielka marka wizerunek marki